Klatka w śródmiejskiej kamienicy to inna praca niż klatka w bloku i inna wycena. Decydują trzy rzeczy: rodzaj schodów, brak windy i to, że budynek zwykle ma sto lat i wymaga innych środków niż lastryko z lat siedemdziesiątych.
W wielu łódzkich kamienicach biegi są drewniane, często oryginalne. Nie myje się ich na mokro tak jak kamienia — woda wnika w spoiny i po latach rozwarstwia stopnie. Pracujemy wilgotno, a nie mokro, i bez środków silnie alkalicznych, które wypłukują z drewna naturalne oleje. Efekt jest mniej spektakularny niż na kamieniu, ale schody nie tracą przez to kolejnego roku życia.
Tam, gdzie stopnie są kamienne albo z lastryko, największym problemem jest zima. Sól drogowa wnoszona na butach zostawia białe zacieki i niszczy powierzchnię szybciej niż zwykły brud. W sezonie pracujemy środkami neutralizującymi sól — kosztuje to tyle samo, a przedłuża życie posadzki.
W kamienicach bywają odlewane, z ozdobnymi profilami, w których zbiera się kurz i stara farba. Przecieramy je punktowo, bez szorowania — powłoki na takich elementach są często wielowarstwowe i kruche. Fragmentów odspojonych nie ruszamy i zgłaszamy je zarządcy.
Sprzęt i wodę trzeba wnieść na najwyższą kondygnację, a potem pracować w dół. Przy pięciopiętrowej kamienicy bez windy nakład pracy jest wyraźnie większy niż przy tej samej liczbie kondygnacji w bloku — dlatego wyceniamy po obejrzeniu budynku, a nie z samej powierzchni.
Stawka bazowa to 2 zł za metr kwadratowy przy minimalnym zamówieniu 200 zł, a konkretną kwotę ustalamy na miejscu. Wizyty z miesiąca zbieramy w jedną fakturę z zestawieniem dat, gotową do przedstawienia na zebraniu wspólnoty. Rabat wynosi 15 % przy grafiku cotygodniowym.
Nie odśnieżamy chodnika przed budynkiem i nie usuwamy sopli, nie myjemy elewacji i bram od zewnątrz, nie czyścimy przewodów kominowych, nie zajmujemy się zsypami. Nie wywozimy odpadów gabarytowych zostawionych na klatce — zgłaszamy je zarządcy. Nie renowujemy stolarki ani poręczy.
Katedralna, okolice Piotrkowskiej, ulice wokół Nowego Centrum Łodzi i Księżego Młyna. Dojazd w cenie usługi.
Trwa zwykle dwa razy dłużej niż kolejne. W budynku, który przez lata sprzątano nieregularnie, warstwy na stopniach i listwach zdejmuje się jednorazowo, a dopiero potem grafik utrzymuje efekt. Warto potraktować ją jako osobne zlecenie i tak ją wycenić, zamiast oceniać całą współpracę po pierwszym przejściu.
Zarząd wspólnoty, zarządca albo właściciel kamienicy.
Tak, jako osobną pozycję ustalaną przy wycenie.
Tak, w zasięgu ręki. Wysokich przeszkleń nie obsługujemy z drabiny.