Sprzątanie części wspólnych to usługa dla wspólnot mieszkaniowych, zarządców i właścicieli kamienic. Rozliczamy ją od powierzchni — stawka bazowa to 2 zł za metr kwadratowy przy minimalnym zamówieniu 200 zł — a konkretną kwotę ustalamy po obejrzeniu budynku, bo klatka w bloku i klatka w kamienicy to dwie różne prace.
W bloku schody są z lastryko albo płytek, równe i łatwe w obsłudze — praca idzie szybko i przewidywalnie. W łódzkiej kamienicy schody bywają drewniane albo z kamienia z ubytkami, poręcz jest ozdobna, a okna klatkowe wysokie i skrzynkowe. Ta sama liczba kondygnacji oznacza tam wyraźnie dłuższą wizytę i inną wycenę.
W budynku wielorodzinnym z dużym ruchem sprawdza się grafik dwa razy w tygodniu: zimą to jedyny sposób, żeby poradzić sobie z solą i piaskiem wnoszonym na butach. W mniejszej wspólnocie wystarcza raz w tygodniu, a mycie okien i lamp dokłada się sezonowo, dwa razy w roku.
Sól drogowa niszczy lastryko i kamień szybciej niż zwykły brud i zostawia białe zacieki, których nie zdejmie sama woda. W sezonie zimowym pracujemy środkami neutralizującymi sól — to kosztuje tyle samo, a przedłuża życie posadzki o lata.
Nie odśnieżamy terenu wokół budynku i nie usuwamy sopli, nie myjemy elewacji, nie czyścimy przewodów kominowych i nie zajmujemy się zsypami. Nie wywozimy odpadów gabarytowych zostawionych na klatce — zgłaszamy je zarządcy. Nie wykonujemy prac konserwacyjnych: wymiany żarówek na klatce podejmujemy się jako osobnej pozycji za 10 zł za punkt.
Wszystkie wizyty z miesiąca zbieramy w jedną fakturę z zestawieniem dat, gotową do przedstawienia na zebraniu wspólnoty. Przy stałym grafiku obowiązuje rabat: 10 % przy dwóch wizytach w miesiącu, 15 % przy cotygodniowych.
W całej Łodzi, ze szczególnym uwzględnieniem Śródmieścia i Starego Polesia, gdzie kamienic jest najwięcej, oraz osiedli na Retkini, Widzewie-Wschodzie i Radogoszczu.
Trwa dłużej niż kolejne, bo to, co narosło przy poprzednim wykonawcy, zdejmuje się jednorazowo. Warto zaplanować ją jako osobne, większe zlecenie, zamiast liczyć, że zwykła wizyta w grafiku wyciągnie wszystko od razu — inaczej wspólnota ocenia pracę po efekcie, którego przy jednym przejściu nie da się osiągnąć.
Zarząd wspólnoty, zarządca albo właściciel budynku. Potrzebujemy tytułu do zlecenia prac w częściach wspólnych.
Tak. Liczba kondygnacji i rodzaj posadzki wpływają na kwotę bardziej niż sama powierzchnia.
Tak, jako osobną pozycję ustalaną przy wycenie.