Dywany i wykładziny pierzemy u klienta, ekstraktorem, po 10 zł za metr kwadratowy. Niczego nie zabieramy do pralni — cała praca odbywa się w mieszkaniu albo w biurze, a dywan po wizycie zostaje wilgotny, a nie mokry.
Minimalne zamówienie wynosi 120 zł, czyli dwanaście metrów kwadratowych. Przy mniejszej powierzchni dokłada się drugą pozycję — najczęściej fotel za 50 zł albo materac.
Dywan można podnieść i obrobić z obu stron, wykładziny przyklejonej do podłoża — nie. Cały brud musi wyjść górą, przez runo, a wilgoć nie ma jak odparować od spodu. Dlatego przy wykładzinie ważniejsze jest, ile wody zostanie w materiale, i dlatego pracujemy ekstraktorem, a nie szamponiarką.
Dywan cztery do ośmiu godzin przy otwartym oknie, wykładzina sześć do dziesięciu. Grube runo i chłodne pomieszczenie wydłużają to nawet do doby. W biurze oznacza to wizytę w piątek po godzinach, w mieszkaniu — termin poranny.
Schodzi kurz wbity w runo, zabrudzenia z butów, ślady kawy, soku i błota oraz powierzchniowy zapach zwierząt. Nie schodzi farba do włosów, wybielacz, wyblakłe od słońca pasma i plamy, które ktoś wcześniej próbował usuwać domową chemią — ta zwykle utrwala barwnik zamiast go wyciągnąć.
Dywanów z jedwabiu i wełny ręcznie tkanej — te wymagają czyszczenia na sucho w specjalistycznym zakładzie. Wykładzin z jutowym spodem, które kurczą się od wilgoci. Nie usuwamy uszkodzeń mechanicznych: przetartego runa, przypaleń i wyrwanych pętelek. Nie kładziemy i nie zrywamy wykładzin.
W domu bez zwierząt raz w roku, ze zwierzętami dwa razy, w biurze raz na pół roku. Częściej nie jest lepiej: każde pranie na mokro obciąża włókno, a dywan czyszczony co kwartał starzeje się szybciej niż taki, który po prostu regularnie się odkurza.
W całej Łodzi i w aglomeracji: Pabianice, Zgierz, Aleksandrów Łódzki, Konstantynów Łódzki. Dojazd w cenie usługi.
Najbardziej zużyta część każdego dywanu i wykładziny to pas od drzwi w głąb pomieszczenia. Brud jest tam wdeptany głębiej niż gdziekolwiek indziej i wymaga dodatkowego przejścia — robimy je w tej samej cenie, ale warto wspomnieć przy zamawianiu, że w lokalu jest duży ruch.
Lekkie tak. Ciężkich nie przesuwamy — czyścimy powierzchnię dookoła nich.
Syntetyczny nie. Naturalny wełniany może, dlatego go nie pierzemy ekstraktorem.
Z runa tak. Jeśli mocz przeszedł do podkładu, sam zabieg może nie wystarczyć.