Czyszczenie skórzanej kanapy czteroosobowej w Łodzi kosztuje 189,90 zł. Przy tej wielkości mebla zabieg dzieli się na dwa etapy: najpierw usunięcie brudu i tłuszczu z całej powierzchni, potem nałożenie warstwy natłuszczającej sekcja po sekcji, żeby preparat nie zdążył wyschnąć przed rozprowadzeniem.
W meblach z górnej półki spotyka się skórę licową, z widoczną naturalną strukturą i nierównościami. W tańszych — skórę korygowaną, szlifowaną i pokrytą jednolitą warstwą lakieru z wytłoczonym wzorem. Pierwsza chłonie preparat, druga go tylko przyjmuje na powierzchni. Rozpoznajemy to na miejscu i dobieramy ilość środka, bo przedawkowanie na skórze korygowanej zostawia lepki nalot.
Około godziny i piętnastu minut. Preparat wchłania się dwie, trzy godziny — przez ten czas mebel powinien stać nieużywany, żeby warstwa rozłożyła się równomiernie i nie odbiła się na ubraniu.
Nie farbujemy, nie maskujemy przetarć i nie usuwamy zarysowań ani pęknięć. Nie pierzemy skóry ekstraktorem. Nie rozkręcamy mebla i nie zdejmujemy pokrowców. Przy skórach anilinowych i nubuku odstępujemy od metody na mokro.
Kanapy w kolorze kremowym i szarym wymagają zabiegu dwa razy częściej niż ciemne, bo widać na nich każdy ślad: barwnik z dżinsów, tłuszcz z dłoni, przetarcie od poduszki dekoracyjnej. To nie jest wada mebla, tylko konsekwencja koloru — i lepiej zaplanować dwa zabiegi w roku, niż raz na trzy lata próbować odzyskać powierzchnię, która zdążyła nasiąknąć.
Policz miejsca siedzące i wybierz odpowiednią pozycję. Przed wizytą zdejmij narzuty, odsuń stolik i zapewnij dostęp z każdej strony mebla, także od tyłu.
Minimum w tej usłudze wynosi 120 zł, więc mebel tej wielkości domyka wizytę samodzielnie. Klienci dokładają do niego zwykle fotel za 49,90 zł albo pufę za 69,90 zł z tego samego zestawu — po zabiegu meble z jednego kompletu powinny mieć ten sam odcień, a obrobienie tylko kanapy zostawia widoczną różnicę.
Odsunąć mebel od grzejnika choćby o kilkanaście centymetrów i raz w tygodniu przetrzeć suchą, miękką ściereczką. Środków uniwersalnych do mebli i chusteczek nasączonych alkoholem na skórze nie używać — wysuszają powłokę szybciej, niż odbudowuje ją natłuszczanie.
Kolor wraca do stanu sprzed zabrudzenia, ale nie staje się ciemniejszy ani jaśniejszy niż pierwotny.
Nie zalecamy — obrobiony fragment będzie wyraźnie różnił się od reszty.
Około roku przy normalnym użytkowaniu i mebli z dala od grzejnika.