Czyszczenie skórzanej pufy w Łodzi kosztuje 69,90 zł. Pufa brudzi się szybciej niż kanapa z tego samego kompletu, choć nikt na niej nie siedzi codziennie — bo stoi nisko i pełni funkcję podnóżka, czyli ma stały kontakt z butami i skarpetami.
To pas, w który uderza wszystko, co jeździ po podłodze: odkurzacz, zabawki, buty. Skóra jest tam ścierana mechanicznie, a nie brudzona, więc traci powłokę wcześniej niż góra mebla. Natłuszczenie tej strefy przedłuża życie pufy bardziej niż samo mycie.
Jeśli pufa ma pojemnik pod siedziskiem, czyścimy również wewnętrzną krawędź i okucia. Zawartości nie wyjmujemy ani nie porządkujemy — opróżnij pojemnik przed wizytą, jeśli chcesz, żeby środek też był zrobiony.
Nie farbujemy skóry, nie usuwamy przetarć i zarysowań, nie wymieniamy nóżek i nie naprawiamy zawiasów pokrywy. Skór chłonnych, bez powłoki ochronnej, nie czyścimy na mokro.
Minimum w tej usłudze wynosi 120 zł, więc sama pufa go nie osiąga. Najczęściej bierze się ją razem z fotelem za 49,90 zł albo z kanapą — to i tak najsensowniejszy układ, bo meble z jednego kompletu po zabiegu powinny wyglądać jednakowo.
Dwadzieścia do trzydziestu minut. Preparat wchłania się przez dwie, trzy godziny i w tym czasie lepiej nie stawiać na pufie nóg ani niczego ciężkiego.
Wystarczy sucha, miękka ściereczka raz w tygodniu i unikanie środków uniwersalnych do mebli — te zawierają substancje, które wysuszają powłokę szybciej, niż zdąży ją odbudować natłuszczanie. Największym wrogiem skóry w mieszkaniu nie jest brud, tylko suche powietrze z sezonu grzewczego.
To ulubione miejsce psów i kotów, bo jest niskie i miękkie. Skóra znosi to lepiej niż tkanina — sierść się w nią nie wplątuje, a ślady łap schodzą przy zwykłym myciu. Problemem są pazury: zadrapania w powłoce są trwałe i żaden zabieg czyszczący ich nie usunie, więc jeśli zwierzę korzysta z pufy, warto przykryć ją narzutą między jednym a drugim czyszczeniem.
Gdy powłoka złuszczyła się płatami — zwykle dotyczy to ekoskóry po pięciu, sześciu latach. Wtedy czyszczenie odsłania kolejne fragmenty spodu zamiast poprawiać wygląd, więc mówimy o tym przed rozpoczęciem i odstępujemy od zabiegu.
Tak, tą samą metodą. Przy złuszczonej powłoce zabieg nic nie zmieni.
Nie, tkaninę pierzemy ekstraktorem i wyceniamy inaczej — opisz materiał przy zamawianiu.
Raz w roku wystarczy przy normalnym użytkowaniu.