Montaż lub wymiana syfonu w umywalce w Łodzi kosztuje 60 zł. To jedna z najczęściej zamawianych drobnych napraw hydraulicznych i zwykle najprostsze rozwiązanie dwóch problemów naraz: zapachu z odpływu i mokrej szafki pod umywalką.
Syfon działa jak zamknięcie wodne: woda zatrzymana w kolanku odcina mieszkanie od pionu kanalizacyjnego. Kiedy uszczelka przecieka albo kolanko jest pęknięte, zamknięcie przestaje być szczelne i zapach wchodzi do łazienki. Ten sam efekt daje umywalka nieużywana przez kilka tygodni — woda po prostu odparowuje. W drugim przypadku wystarczy odkręcić kran na minutę i wymiana nie jest potrzebna; sprawdzamy to, zanim cokolwiek wymienimy.
Butelkowy jest łatwiejszy w czyszczeniu, bo odkręca się od dołu, i lepiej sprawdza się w umywalkach w szafce. Rurowy zajmuje mniej miejsca i bywa jedynym, który zmieści się pod umywalką nablatową. Dobór zależy od miejsca — powiemy, który kupić, jeśli prześlesz zdjęcie przestrzeni pod umywalką.
Nie udrażniamy pionów kanalizacyjnych, nie przepychamy instalacji sprężyną na dłuższych odcinkach i nie przesuwamy odpływu. Nie kupujemy syfonu — materiał jest po stronie klienta. Przy odpływie zarośniętym w rurze ściennej mówimy wprost, że wymiana syfonu problemu nie rozwiąże.
Nowy syfon z kompletem uszczelek, opróżnioną szafkę pod umywalką i dostęp do zaworu odcinającego.
Drugi typowy objaw zużytego syfonu i jednocześnie ten, który kosztuje najwięcej, jeśli zostanie przeoczony. Woda kapiąca po kropli na dno szafki nie tworzy kałuży — wsiąka w płytę meblową, która puchnie i rozwarstwia się od spodu. Do czasu, gdy widać to na froncie, mebel jest już do wymiany, a sama naprawa syfonu kosztowałaby sześćdziesiąt złotych.
Tak, w tej samej cenie za sztukę.
Zwykle około pół godziny.
Zator w samym syfonie tak. Głębszy wymaga udrażniania, którego nie prowadzimy.