Montaż karnisza w Łodzi kosztuje 60 zł za sztukę. W cenie jest wiercenie, kołki dobrane do rodzaju ściany, wypoziomowanie i zawieszenie karnisza — bez firan, które wieszasz sam po zakończeniu pracy.
W bloku z wielkiej płyty kołek trzyma w każdym punkcie i montaż zajmuje dwadzieścia minut. W kamienicy ściana bywa z pełnej cegły pod grubym tynkiem — wiercenie idzie wolniej, a wiertło trzeba zmienić w trakcie. Najtrudniejszy przypadek to płyta gipsowo-kartonowa nad oknem: tam potrzebne są kołki rozporowe do płyt albo trafienie w profil, inaczej karnisz z ciężkimi zasłonami wyrwie się w ciągu kilku miesięcy.
Minimalne zamówienie u złotej rączki w Łodzi wynosi 150 zł, więc jeden karnisz go nie osiąga. W praktyce zamawia się dwa lub trzy naraz albo dokłada inne drobne prace: montaż półki za 40 zł, zawieszenie obrazów za 40 zł, wymianę klamki za 30 zł.
Nie kupujemy karniszy ani kołków specjalistycznych — materiał jest po stronie klienta, a my mówimy przed wizytą, co będzie potrzebne. Nie skracamy rur karniszowych na wymiar, jeśli wymaga to cięcia metalu na miejscu. Nie montujemy karniszy sufitowych w podwieszanych sufitach bez wcześniejszego sprawdzenia konstrukcji.
Karnisz z kompletem wsporników i wkrętów, wolny dostęp do okna i informację, na jakiej wysokości ma wisieć. Jeśli w ścianie nad oknem biegną przewody elektryczne, powiedz o tym — sprawdzamy to wykrywaczem, ale wiedza właściciela jest pewniejsza.
Montowany bezpośrednio do stropu, kiedy nad oknem nie ma miejsca albo zasłona ma sięgać od sufitu. W bloku strop jest betonowy i trzyma pewnie, w kamienicy bywa drewniany z podsufitką — tam wybór punktu mocowania decyduje o wszystkim i sprawdzamy go przed wierceniem.
Możemy, jeśli są gotowe. Prasowania i przeszywania nie wykonujemy.
Tak, demontaż wchodzi w cenę montażu nowego w tym samym miejscu.
Odkurzamy przy wierceniu i po zakończeniu pracy.