Montaż, wymiana i podłączenie żyrandola lub lampy w Łodzi kosztuje 60 zł. Cena obejmuje demontaż starej oprawy, sprawdzenie wypustu w suficie, podłączenie nowej lampy i sprawdzenie jej działania.
W śródmiejskich mieszkaniach sufity mają często trzy i pół metra, a żyrandole bywają ciężkie i wielopunktowe. Przywozimy własną drabinę, a przy ciężkich oprawach pracujemy w dwie osoby — jedna trzyma, druga podłącza. Samodzielny montaż takiej lampy z chwiejnej drabiny to najczęstszy scenariusz, który kończy się zbitą oprawą albo gorzej.
Wiele żyrandoli ma dwa niezależne obwody sterowane podwójnym łącznikiem. Jeśli w suficie jest tylko jeden przewód fazowy, wszystkie punkty będą świecić razem — i to nie jest wada montażu, tylko ograniczenie instalacji. Sprawdzamy to przed podłączeniem i mówimy, czego można się spodziewać.
Lekką lampę utrzyma zwykły kołek. Ciężki żyrandol wymaga kołka dobranego do ciężaru, a w suficie z płyty gipsowo-kartonowej — trafienia w profil albo kołka do płyt o odpowiedniej nośności. W kamienicach sufit bywa drewniany z podsufitką i tam wybór punktu mocowania decyduje o wszystkim.
Nie przenosimy wypustu w inne miejsce sufitu — to wykonanie nowego punktu elektrycznego za 50 zł plus prace budowlane. Nie montujemy szyn oświetleniowych wymagających prowadzenia zasilania i nie kupujemy opraw.
Oprawy montowane nad umywalką i w pobliżu prysznica muszą mieć odpowiedni stopień ochrony przed wilgocią. Zwykła lampa sypialniana przeniesiona do łazienki działa przez kilka miesięcy, a potem koroduje od środka. Sprawdzamy oznaczenie oprawy przed montażem i mówimy, jeśli nie nadaje się do tego pomieszczenia.
Tak. Standardowa wysokość to około siedemdziesięciu centymetrów nad blatem.
Demontujemy ją i zostawiamy w miejscu, które wskażesz.
Prosta lampa dwadzieścia minut, ciężki żyrandol nawet godzinę.