Montaż i zawieszenie obrazów, tablic oraz plansz w Łodzi kosztuje 40 zł. Cena obejmuje wyznaczenie wysokości, wiercenie, kołki i powieszenie — z wypoziomowaniem i w takim rozstawie, jaki uzgodnimy przed rozpoczęciem.
Środek obrazu na wysokości oczu, czyli około stu pięćdziesięciu centymetrów od podłogi. To reguła z galerii i sprawdza się w mieszkaniu, o ile obraz ma być oglądany na stojąco. Nad kanapą wiesza się niżej — tak, żeby dolna krawędź była około dwudziestu centymetrów nad oparciem. Mówimy o tym przed wierceniem, bo po nim zmiana kosztuje kolejny otwór w ścianie.
Przy galerii kilku ram najpierw układamy je na podłodze w docelowym rozstawie, a dopiero potem przenosimy układ na ścianę. Odstępy między ramami trzymamy równe, zwykle pięć do dziesięciu centymetrów. To zajmuje więcej czasu niż samo wiercenie, ale bez tego kompozycja rozjeżdża się już przy trzeciej ramie.
Obraz w ciężkiej ramie i lustro to inny przypadek niż plakat w cienkiej listwie: wymaga dwóch punktów mocowania i kołków dobranych do ciężaru. W kamienicy sprawdzamy, czy tynk trzyma się muru — kołek osadzony w samym tynku wytrzymuje kilka tygodni i to nie jest margines błędu, na który można sobie pozwolić przy lustrze.
Nie oprawiamy obrazów, nie wymieniamy zawieszek na ramach i nie kleimy niczego do ścian ani płytek. Nie montujemy szyn galeryjnych w sufitach podwieszanych bez sprawdzenia konstrukcji.
Tablice suchościeralne i korkowe mają większą powierzchnię niż obraz i są regularnie dociskane przy pisaniu, więc wymagają czterech punktów mocowania zamiast dwóch. W ścianach działowych z płyty gipsowo-kartonowej trafiamy w profile nośne, a jeśli rozstaw profili na to nie pozwala — stosujemy kołki do płyt o odpowiedniej nośności.
Pozycja dotyczy jednego punktu montażowego. Przy galerii kilku ram policz je osobno.
Nie w ramach tej pozycji — uchwyt telewizyjny wyceniamy indywidualnie.
Podstawowe mamy. Do ciężkich ram warto kupić dedykowane, powiemy jakie.