Ile kosztuje mycie okien w Łodzi
Mycie okien to usługa, przy której najczęściej dochodzi do nieporozumień między wyceną a rachunkiem. Powód jest jeden i da się go wyjaśnić w dwóch zdaniach: liczymy skrzydła, a nie otwory okienne. Ten tekst tłumaczy, dlaczego tak, i pokazuje, ile wychodzi w typowych łódzkich mieszkaniach.
Stawka
Czterdzieści złotych za skrzydło. W cenie jest szyba z obu stron, rama, uszczelki i parapet — nie liczymy tych elementów osobno. Mycie okien po remoncie kosztuje 50 zł za skrzydło, bo schodzi z nich folia ochronna, klej i zaprawa, a nie kurz.
Przy zamówieniu samych okien obowiązuje minimalne zamówienie 135 zł, czyli w praktyce cztery skrzydła. Jedno okno rzadko zamawia się osobno — zwykle dokłada się je do sprzątania mieszkania.
Dlaczego skrzydła, a nie okna
Bo pracy jest dokładnie tyle, ile jest szyb do umycia. Okno balkonowe złożone z drzwi i szyby stałej to dwie powierzchnie do obsłużenia, dwie ramy i dwa komplety uszczelek — czyli dwie pozycje.
Stare okno skrzynkowe w łódzkiej kamienicy idzie jeszcze dalej: ma dwa skrzydła osadzone jedno za drugim, czyli cztery szyby, dwie ramy i przestrzeń między warstwami, do której nikt nie zagląda przez cały rok. Liczenie takiego okna jak jednoramowego oznaczałoby, że ktoś dopłaca do usługi własnym czasem.
Jak policzyć skrzydła u siebie
Policz osobno każdą część okna, którą da się otworzyć, plus każdą szybę stałą. Trzy najczęstsze przypadki w Łodzi wyglądają tak:
- okno jednoramowe z jednym skrzydłem — jedna pozycja, 40 zł
- okno dwuskrzydłowe z szybą stałą i uchylnym — dwie pozycje, 80 zł
- drzwi balkonowe z szybą stałą obok — dwie pozycje, 80 zł
- okno skrzynkowe w kamienicy — dwie pozycje, 80 zł
Ile wychodzi w typowym mieszkaniu
Kawalerka w bloku na Retkini z dwoma oknami: 80 zł. Mieszkanie dwupokojowe na Widzewie z trzema oknami i drzwiami balkonowymi: 160 zł. Trzypokojowe na Teofilowie: 200 zł. Mieszkanie w kamienicy w Śródmieściu z czterema oknami skrzynkowymi: 320 zł.
Dom jednorodzinny na Górnej potrafi dojść do 400–500 zł, bo duże przeszklenia tarasowe mają po trzy i cztery skrzydła każde. To zwykle największa pojedyncza pozycja w całym zamówieniu.
Co wchodzi w cenę, a co nie
Wchodzi: szyba z obu stron z poziomu mieszkania, rama, uszczelki i rowki, parapet wewnętrzny i zewnętrzny w zasięgu ręki, klamka. Nie wchodzi: praca na wysokości z zewnątrz budynku, zdejmowanie krat, rolet zewnętrznych i moskitier przykręconych na stałe, mycie okien połaciowych od strony dachu, regulacja okuć i wymiana uszczelek.
Tej granicy nie przesuwamy za dopłatą — nie pracujemy z drabin przy elewacji ani z podnośnika, i mówimy o tym przed zamówieniem, a nie na miejscu.
Okna w bloku i w kamienicy
W blokach na Radogoszczu, Teofilowie czy Widzewie-Wschodzie stolarka jest współczesna i powtarzalna, więc wycena jest przewidywalna co do złotówki. Cztery okna to około godziny pracy.
W kamienicach w Śródmieściu i na Starym Polesiu jedno okno zajmuje czterdzieści minut zamiast piętnastu. Trzeba otworzyć obie warstwy, wybrać kurz z przestrzeni między skrzydłami, umyć cztery szyby i ostrożnie obejść się ze starą stolarką, która po renowacji bywa świeżo malowana. Cena za skrzydło jest ta sama, ale liczba skrzydeł podwaja rachunek.
Kiedy warto myć okna
Dwa razy w roku: wiosną po sezonie grzewczym i jesienią przed kolejnym. W Łodzi ma to konkretne uzasadnienie — miasto ma dużo zabudowy z indywidualnym ogrzewaniem, więc zimą na szybach osadza się sadza z niskiej emisji, której sama woda nie zdejmuje.
Przy mieszkaniu od strony ruchliwej ulicy — Piotrkowskiej, Zgierskiej, Rokicińskiej, alei Włókniarzy — sensowny odstęp skraca się do trzech miesięcy. Przy oknach wychodzących na podwórze można spokojnie robić je raz w roku.
Czego nie zrobimy nawet za dopłatą
Nie usuniemy osadu wtopionego w mikrorysy starego szkła. Powstaje on po latach szorowania mleczkiem albo ostrą stroną gąbki: powierzchnia szkła jest wtedy trwale naruszona i żaden środek tego nie cofnie. Mówimy o tym przed rozpoczęciem pracy, żeby nikt nie oczekiwał efektu, którego nie da się dostarczyć.
Nie zdejmiemy też zaschniętej farby olejnej z szyby bez ryzyka zarysowania, a przy oknach z pękniętą szybą albo z luźnym kitem po prostu nie otwieramy skrzydła — jego zamknięcie bywa trudniejsze niż otwarcie.
Zima i pogoda
Poniżej zera nie myjemy okien od zewnątrz: woda zamarza na szybie, zanim zdąży się ją zebrać, i zostają zacieki. Przy dodatniej temperaturze pracujemy normalnie, także zimą.
Słoneczny dzień jest gorszy niż pochmurny — roztwór wysycha na szybie w kilkanaście sekund i zostawia smugi. Przy zamówieniu w upalny dzień zaczynamy od okien od strony cienia i przechodzimy za słońcem.
Jak obniżyć rachunek
Trzy rzeczy działają. Po pierwsze, zamawianie kompletu raz albo dwa razy w roku zamiast pojedynczych okien — przy minimalnym zamówieniu 135 zł jedno okno nie ma sensu finansowego. Po drugie, łączenie okien ze sprzątaniem mieszkania: wtedy nie płaci się osobno za minimum. Po trzecie, stały grafik — rabat 10 albo 15 procent obejmuje także dodatki.
Czwarta rzecz nie obniża rachunku, ale zwiększa jego wartość: mycie okien razem z balkonem za 30 zł. Jedno i drugie robi się w tej samej strefie mieszkania i przy tym samym rozstawieniu sprzętu.
Ile to trwa
Cztery okna jednoramowe to około godziny. Komplet w mieszkaniu trzypokojowym w bloku — półtorej do dwóch godzin razem z parapetami. Cztery okna skrzynkowe w kamienicy zajmą prawie trzy godziny. Ten czas warto uwzględnić przy planowaniu wizyty, zwłaszcza jeśli okna są dodatkiem do sprzątania, a nie osobnym zamówieniem.
Co przygotować
Uprzątnąć parapety i odsunąć meble stojące bezpośrednio pod oknami. Jeśli w mieszkaniu są moskitiery, warto powiedzieć o tym przy zamawianiu — zdejmujemy tylko te wsuwane, przykręconych na stałe nie ruszamy. Zwierzęta domowe najlepiej przenieść do innego pomieszczenia na czas otwierania okien.
Gdzie sprawdzić cenę
Policz skrzydła, dodaj pozycję w formularzu zamówienia i zobacz kwotę przed potwierdzeniem terminu. Szczegóły usługi opisuje strona mycie okien, stawki znajdziesz w cenniku, a metodę bez smug krok po kroku — w poradzie jak myć okna bez smug.
Dlaczego ceny w ofertach bywają nieporównywalne
Część firm podaje cenę za okno, część za metr kwadratowy szyby, część za godzinę pracy. Przy tym samym mieszkaniu wyniki rozjeżdżają się o kilkadziesiąt procent, a różnica bierze się nie z jakości, tylko z jednostki. Cena za okno wygląda najniżej, dopóki nie okaże się, że okno balkonowe liczone jest jako dwa albo że parapet i rama są pozycją dodatkową.
Przy porównywaniu ofert warto zadać trzy pytania: co dokładnie wchodzi w cenę jednej pozycji, jak liczone jest okno balkonowe i czy praca z zewnątrz odbywa się z poziomu mieszkania. Odpowiedzi na te trzy pytania sprowadzają wszystkie oferty do wspólnego mianownika szybciej niż porównywanie samych kwot.
Okna po remoncie to inna usługa
Pięćdziesiąt złotych za skrzydło zamiast czterdziestu i zupełnie inny przebieg pracy. Ze szyby schodzi folia ochronna, zachlapania farbą emulsyjną, resztki kleju z taśm i zaprawa — każdy z tych materiałów usuwa się inaczej, a warstwę zdejmuje się najpierw mechanicznie, skrobakiem po mokrej szybie pod odpowiednim kątem, i dopiero potem następuje właściwe mycie.
Skrobaka używamy wyłącznie na szkle, nigdy na profilu — tworzywo rysuje się przy pierwszym ruchu. Osobny problem to folia ochronna, która przeleżała na słońcu kilka miesięcy: klej twardnieje i wtapia się w profil, więc schodzi w kawałkach i czasem zostawia ślad, którego nie da się usunąć bez uszkodzenia powierzchni.
Ramy, uszczelki i rowki odwadniające
Wchodzą w cenę skrzydła, choć klienci pytają o nie osobno. Najważniejszy element to rowki odwadniające w dolnej części ościeżnicy — dwa lub trzy podłużne otwory odprowadzające wodę, która dostaje się między szybę a uszczelkę. Zatkane oznaczają wodę na parapecie po każdym większym deszczu, a właściciele biorą to za nieszczelne okno i wzywają serwis.
Przetykamy je w ramach usługi, bo to trzydzieści sekund pracy, które oszczędzają niepotrzebnej wizyty stolarza. Konserwacji gumy i regulacji okuć już nie wykonujemy — to zakres serwisu stolarki.
Kto zamawia mycie okien najczęściej
Trzy grupy. Właściciele mieszkań na wynajem, przy każdej zmianie lokatora — okna to jedna z pierwszych rzeczy, które sprawdza najemca przy odbiorze. Osoby starsze, dla których wchodzenie na drabinę i sięganie przez okno jest realnym ryzykiem. I gospodarstwa z dużą liczbą przeszkleń, gdzie samodzielne umycie wszystkiego zabiera cały weekend dwa razy w roku.
Najczęstsze pytania
Co, jeśli źle policzę skrzydła?
Dopasujemy pozycję na miejscu przed rozpoczęciem pracy i powiemy, ile realnie wyjdzie. Nie zaczynamy bez potwierdzenia kwoty.
Czy myjecie okna z zewnątrz na wyższych piętrach?
Z poziomu mieszkania tak, na każdym piętrze. Z zewnątrz budynku nie pracujemy w ogóle.
Czy usuniecie zacieki po deszczu?
Tak. Nie usuniemy natomiast kamiennego osadu, który wszedł w mikrorysy szkła.