Sprzątanie z małym dzieckiem w domu
Dom z rocznym dzieckiem brudzi się inaczej niż dom bez niego. Nie chodzi o większy bałagan — chodzi o to, że powierzchnie, których wcześniej nikt nie dotykał, nagle stają się najważniejsze: podłoga, dolne fronty szafek, nogi stołu, listwy przypodłogowe. Wszystko na wysokości do siedemdziesięciu centymetrów.
Zmiana perspektywy
Warto raz przejść przez mieszkanie na kolanach. Z tej wysokości widać rzeczy, których się nie zauważa na stojąco: kurz pod kaloryferem, tłuszczowy nalot na dolnej krawędzi szafki kuchennej, ślady na cokole, przewody wychodzące zza mebli. To jest realna mapa tego, co trzeba sprzątać częściej.
Górne półki, na których kurz leżał latami, przestają być pilne. Zamieniają się miejscami z podłogą.
Co czyścić częściej
- podłogi — co drugi dzień w pomieszczeniach, gdzie dziecko się bawi
- dolne fronty i uchwyty szafek
- zabawki twarde — raz w tygodniu, wodą z mydłem
- krzesełko do karmienia — po każdym posiłku, ze szczególną uwagą na szczeliny
- klamki, włączniki, poręcze — miejsca dotykane najczęściej
- tekstylia w pokoju dziecka — pościel co tydzień w sześćdziesięciu stopniach
Reszta mieszkania może zostać w dotychczasowym rytmie. Próba podniesienia standardu wszędzie kończy się zwykle po dwóch tygodniach.
Czym myć, żeby było bezpiecznie
Najbezpieczniejsze rozwiązanie jest zarazem najtańsze: woda z mydłem albo z płynem do naczyń, dokładnie spłukana. Do podłóg wystarczy woda z odrobiną octu, o ile podłoga nie jest kamienna. Do zabawek — woda z mydłem i wypłukanie, bez preparatów, które zostawiają warstwę.
Preparaty antybakteryjne w sprayu mają w domu z dzieckiem ograniczone zastosowanie: warto ich używać w łazience i przy krzesełku, a nie na wszystkich powierzchniach. Nadużywanie nie przynosi korzyści zdrowotnej, za to zwiększa kontakt dziecka z substancjami drażniącymi.
Czego nie używać w pomieszczeniach z dzieckiem
Wybielacza w postaci sprayu — opary drażnią drogi oddechowe małego dziecka mocniej niż dorosłego. Silnych odkamieniaczy na bazie kwasów przy otwartych drzwiach. Odświeżaczy automatycznych działających w pokoju dziecięcym. Środków do udrażniania rur w łazience, gdy dziecko jest w domu — a już na pewno nie zostawionych bez nadzoru.
Zasada ogólna: jeśli produkt ma ostrzeżenie o wentylacji, stosuj go, gdy dziecka nie ma w mieszkaniu, i przewietrz przed powrotem.
Gdzie trzymać chemię
Szafka pod zlewem to najgorsze miejsce w całym domu, a jednocześnie najpopularniejsze. Chemia powinna być powyżej metra pięćdziesięciu albo za zamkiem — nie za zaślepką, którą roczne dziecko otwiera w dwie minuty.
To dotyczy również kapsułek do prania. Wyglądają jak cukierek, mają jaskrawy kolor i są jedną z najczęstszych przyczyn zatruć domowych u małych dzieci. Trzymaj je poza zasięgiem, w oryginalnym opakowaniu.
Zabawki
Twarde — woda z mydłem, spłukanie, wysuszenie. Można też w zmywarce w koszu na sztućce, jeśli producent na to pozwala. Pluszaki — pranie w sześćdziesięciu stopniach co dwa tygodnie w przypadku tych, z którymi dziecko śpi, i raz na kwartał w przypadku reszty.
Zabawki z elektroniką przeciera się wilgotną ścierką, nigdy nie zanurza. Zabawki do kąpieli z otworem, przez który wciąga się wodę, warto po prostu wymieniać co kilka miesięcy — wnętrza nie da się wysuszyć i po pewnym czasie rozwija się w nim pleśń.
Podłoga
Przy pełzającym dziecku zamiatanie na sucho jest gorsze od mopa: podnosi kurz na wysokość, na której dziecko oddycha. Lepiej odkurzyć, odczekać kwadrans i przetrzeć na mokro.
Panele wymagają dobrze wykręconego mopa — nadmiar wody wchodzi w łączenia i po kilku miesiącach powoduje spęcznienie krawędzi. Mata piankowa w pokoju to wygodne rozwiązanie pod warunkiem, że podnosi się ją raz w tygodniu; pod spodem zbiera się wilgoć i kurz.
Krzesełko do karmienia
Miejsce, o którym warto powiedzieć osobno, bo resztki jedzenia trafiają w szczeliny między siedziskiem a oparciem i pod pasy. Raz w tygodniu trzeba zdjąć wkładkę, wymyć ramę i wysuszyć — samo przetarcie blatu po posiłku nie wystarcza.
Kiedy przyjeżdża ekipa
Dziecko może być w domu, to nie przeszkadza. Warto natomiast powiedzieć o tym przy zamawianiu: wtedy sprzątanie zaczyna się od pokoju dziecięcego, żeby zwolnić je najwcześniej, a preparaty o intensywnym zapachu zostają w samochodzie.
Jeśli używasz konkretnych środków i wolisz, żebyśmy pracowali na nich, jest to możliwe — cena spada wtedy o 10 zł. Wystarczy zostawić je w widocznym miejscu i wspomnieć w uwagach.
Kwestia czasu
Realny problem rodzica małego dziecka nie brzmi „czym myć", tylko „kiedy". Sprzątanie w trakcie drzemki oznacza wybór między odpoczynkiem a porządkiem — i to jest właśnie moment, w którym usługa zewnętrzna ma sens ekonomiczny, nawet jeśli wcześniej wydawała się zbędna.
Sprzątanie mieszkania dwupokojowego kosztuje 229,90 zł, trzypokojowego 274,90 zł. Przy rytmie co dwa tygodnie to wydatek rzędu pięciuset złotych miesięcznie — porównywalny z kosztem opieki przez kilka godzin, tyle że odzyskany czas przypada na cały dom, nie na jedno popołudnie.
Podział na strefy
Jeśli sprzątasz sam, podziel mieszkanie na cztery strefy i rób jedną dziennie zamiast całości w sobotę. Kuchnia w poniedziałek, łazienka we wtorek, pokój dzienny w środę, sypialnie w czwartek. Piętnaście minut dziennie utrzymuje dom w stanie, którego weekendowy zryw nie osiąga, a piątek i weekend zostają wolne.
Ta metoda działa szczególnie dobrze z małym dzieckiem, bo kwadrans da się wygospodarować niemal zawsze, a dwie godziny — rzadko.
Starsze dziecko
Od trzeciego roku życia dziecko potrafi odłożyć zabawki do pojemnika, a od piątego — przetrzeć stół i podlać kwiaty. Nie chodzi o pomoc, bo na tym etapie jej nie ma; chodzi o to, żeby sprzątanie nie było karą ani czymś, co robią wyłącznie dorośli po godzinach.
Najlepiej działa stały, krótki rytuał: pięć minut przed kolacją, ten sam pojemnik, to samo miejsce. Pojemniki otwarte sprawdzają się lepiej niż szuflady — mniejsza bariera oznacza większą szansę, że zabawka faktycznie tam trafi.
Alergie
Jeśli w rodzinie występują alergie, sypialnia dziecka wymaga tego samego traktowania co sypialnia dorosłego: pościel w sześćdziesięciu stopniach, ochraniacz na materac, jak najmniej tekstyliów, wilgotność poniżej pięćdziesięciu procent. Pranie ekstrakcyjne materaca jednoosobowego kosztuje 70 zł, przy minimalnym zamówieniu 120 zł.
Pierwsze tygodnie po porodzie
To okres, w którym standardy trzeba świadomie obniżyć. Realne minimum sprowadza się do trzech rzeczy: czystej kuchni, w której przygotowuje się jedzenie, użytecznej łazienki i podłogi bez kurzu w pomieszczeniu, gdzie leży dziecko. Wszystko poza tym może poczekać kilka tygodni bez żadnych konsekwencji.
Warto to powiedzieć wprost, bo poczucie, że dom powinien wyglądać jak wcześniej, kosztuje więcej niż samo sprzątanie. Kurz na regale nie ma znaczenia zdrowotnego. Niedomyte krzesełko i wilgotna łazienka — mają.
Butelki, smoczki i naczynia
Butelki i smoczki wyparza się w pierwszych miesiącach; później wystarcza gorąca woda z płynem i dokładne wypłukanie albo zmywarka w wysokiej temperaturze. Ważniejsze od samej dezynfekcji jest suszenie — mokre elementy odłożone do zamkniętego pojemnika to gorsze rozwiązanie niż niewyparzone, ale suche.
Osobna, dobrze widoczna suszarka na akcesoria dziecięce oszczędza mnóstwo zamieszania, bo drobne części nie giną między naczyniami.
Pranie
Rzeczy niemowlęce nie wymagają specjalnych proszków, wymagają natomiast dokładnego wypłukania. Dodatkowe płukanie w pralce robi więcej dla skóry dziecka niż zmiana detergentu na droższy. Płyn do płukania warto ograniczyć albo pominąć — zostawia warstwę, która u części dzieci wywołuje podrażnienia.
Nowe ubranka pierze się przed pierwszym założeniem, bo tkaniny fabryczne zawierają pozostałości środków wykończeniowych. Pieluchy wielorazowe mają własne wymagania producenta i tu akurat instrukcji trzeba trzymać się dosłownie.
Wózek
Element pomijany niemal zawsze, a używany codziennie i wożony po ulicy. Gondola i siedzisko zbierają okruchy, wilgoć i piasek, tapicerka po roku bywa w gorszym stanie niż kanapa po pięciu latach. Zdejmowane pokrycia pierze się według metki, stelaż przeciera wilgotną ścierką, koła myje osobno.
Pranie ekstrakcyjne wózka kosztuje 60 zł i ma sens przed drugim dzieckiem albo przed sprzedażą — usuwa to, czego pranie pokrowca nie obejmuje.
Fotelik samochodowy
Pokrowiec zdejmuje się i pierze według metki, zwykle w trzydziestu stopniach. Pasów nie wolno prać w pralce ani moczyć w detergentach — taśma traci wytrzymałość. Przeciera się je wilgotną ścierką z wodą i suszy w pozycji rozłożonej. Skorupę myje się wodą z mydłem, bez rozpuszczalników.
Okruchy z zagłębień najłatwiej usunąć odkurzaczem z wąską końcówką, przy wyjętej wkładce. Warto robić to raz w miesiącu, bo resztki jedzenia w foteliku to najczęstsze źródło zapachu w samochodzie.
Najczęstsze pytania
Czy trzeba dezynfekować zabawki?
Na co dzień nie. Woda z mydłem wystarcza. Dezynfekcja ma sens po chorobie w domu.
Czy ocet jest bezpieczny przy dziecku?
Tak, w rozcieńczeniu i przy przewietrzeniu. Nie stosuj go na kamień naturalny i fugi cementowe.
Czy można sprzątać, gdy dziecko śpi?
Odkurzanie zwykle budzi. Mycie powierzchni i porządkowanie — nie. Warto podzielić pracę na cichą i głośną część.
Jak zamówić
Sprzątanie zamówisz przez formularz, a pranie materaca w zakładce pranie mebli. O tym, co składa się na standardową wizytę, przeczytasz na stronie sprzątanie mieszkań, a temat alergenów rozwija artykuł o alergii i kurzu.